Stadion przy W69 kojarzy się z hałasem, emocjami i zapachem metanolu. Jednak wczorajszy wieczór, 12 lutego, pokazał zupełnie inne oblicze naszego żużlowego domu. Cisza, romantyczna atmosfera i blask jupiterów oświetlających pusty tor – w takiej scenerii dwie pary zwycięzców naszego konkursu spędziły wyjątkowy wieczór walentynkowy.
Dla fanów czarnego sportu trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce na randkę niż serce stadionu. Dzięki współpracy klubu z naszymi partnerami, dwie pary, które zwyciężyły w walentynkowym konkursie, otrzymały zaproszenie na ekskluzywną kolację w lożach VIP na wieżyczce sędziowskiej. To miejsce z najlepszym widokiem na tor, który tego wieczoru – specjalnie dla zakochanych – został rozświetlony stadionowymi jupiterami.

Japonia na talerzu
O podniebienia naszych gości zadbała Restauracja Madara. To nie był jednak zwykły posiłek, a prawdziwy kulinarny spektakl. W kameralnej atmosferze loży odbył się pokaz live cooking. Sushi master Samuel Białkowski z Madary na oczach par przygotowywali świeże zestawy sushi, dzieląc się przy tym wiedzą o tajnikach kuchni Kraju Kwitnącej Wiśni. Goście mogli nie tylko delektować się smakiem, ale także zobaczyć, jak powstają japońskie dzieła sztuki kulinarnej.
Magia W69
– To było niesamowite przeżycie. Zazwyczaj patrzymy na ten tor, krzycząc i dopingując, a dziś mogliśmy w ciszy podziwiać go przy pysznym jedzeniu. Oświetlony stadion wygląda magicznie – mówili uczestnicy kolacji.

Połączenie wykwintnej kolacji, profesjonalnej obsługi i unikalnej scenerii stadionu żużlowego sprawiło, że tegoroczne Walentynki na długo zapadną w pamięć naszym zwycięzcom.
Dziękujemy Restauracji Madara za profesjonalizm i pyszne jedzenie, a naszym gościom za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia przy W69 – już niedługo w nieco głośniejszej atmosferze!















